Showmag.info • Forum

Show na świecie => Stany Zjednoczone => Survivor / Expedition Robinson => Przygodowe => Survivor 20: Heroes vs Villains => Wątek zaczęty przez: Rosa w Pt, 12 Mar 2010, 12:14:10

Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Pt, 12 Mar 2010, 12:14:10
20x05
Rob jest królem  :prosi:
On poprowadził Chaperę do dominacji w S08 i on teraz miażdży Herosów w S20
Amanda zrobiła się wkurzająca z tym jej płaczem nad Jamesem. Szkoda że go nie wywalili.
Jedynie Candice i Colby z Herosów są warci uwagi. Reszta niech znika z tej gry.

Coach dalej jest jednak coachem czyli calkiem bezuzytecznym osobnikiem który nie ma pojęcia o grze a wierzy w te swoje "zasady".
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Pt, 12 Mar 2010, 13:22:48
20x05
odcinek byłby świetny gdyby nie:
płacząca Amanda...
Russell...
Coach i jego głupota
i James... dobrze Tom go podsumował na TC, jego i jego taktykę
ogólnie to mogę powiedzieć że cieszą mnie dwa zadania, wygrana Złoczyńców, widać że w IC słuchali się Roba i z łatwością wygrali :)

podsumowanie
Herosi:
Amanda - może i była fajna w chinach, nawet może i w mikronezji ale tu? jest wkurzająca! i płacz nad Jamesem... zamiast go wywalić bo może mu się pogorszyć to ona się go trzyma, tak jakby był jej zabezpieczeniem w tej grze
Candice - osoba godna uwagi, życzę jej zajścia jak najdalej
Colby - lubię go ale jakoś mi nie pasuje do tej gry
Rupert - to co pokazała na RC to nie był ten sam Rupert z 7 i 8, chyba wszyscy byli zdziwieni po tym jak walną Jerri o płotek, oby odpadł, w zasadzie to on chyba nie ma strategi, trzyma się jego zdaniem tych 'silniejszy'
James - co on tam jeszcze robi? do domu z nim! oby odpadł z powodu kontuzji
JT - i to ma być ten chłopczyk z 18? sojusz założył z każdym, i tylko zmienia strony jak mu wygodnie, oby za długo na tym nie pociagnął
Tom - wielka strata dla plemienia

Złoczyńcy
Courtney - praktycznie zero obecności w odcinku
Sandra - jw
Danielle - jw
Jerri - zauważalna bo zdobyła punkt w RC, bo Rupert ją 'popchnął' a i dowodziła grupą w IC w czasie szukania kawałków układanki, mimo wszystko lubię ją
Parvati - lubię ją i nie zmieni tego nawet jej 'sojusz' z Russellem, ale niech ona przejrzy na oczy
Rob - dowodzi drużyną, przez co wygrywają, oby nie odpadł do Złoczyńcy moga przez to wiele stracić
Tyson - praktycznie zero obecności w odcinku
Coach - co za pacan... myśli że zawodnicy go szanują, że Russell jest z nim szczery, papa Coach idź do domu do świata baśni
Russell - dlaczego się nie zdziwiłam że znalazł HII? nie będę komentowac jego zachowania, bo jest śmieszne
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: slawek w Pt, 12 Mar 2010, 13:55:35
20x05

Oj Herosi dumą się nie unieśli, czekoladki nie chcieli, nie ładnie. I co im z tego. Z Herosów tylko i wyłącznie Candice nikt poza tym.

Villians: no znowu nie pokazali Courtney (czy Ona tam w ogóle jest?). Kibicuję Robowi chociaż Russell tam coś kręci i jest przeciw niemu, a mistrz jogi już jest zaślepiony Russellem.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: ctory w Pt, 12 Mar 2010, 14:19:38
20x05
Szczerze mówiąc Candice mnie wkurza, skacze z kwiatka na kwiatek, miała okazję zawiązać sojusz nie zdecydowała się, czeka aż ktoś jest zagwarantuje finałową 3 (niedoczekanie).
Przynajmniej JT wziął sprawę w swoje ręcę i ma jakiś wpływ na grę. Uważam, że podjął złą decyzję, ale przynajmniej jakąś podjął. Candice nie zaryzykowała, tylko kolejny raz zagłosowała jak większość.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: omiii w Pt, 12 Mar 2010, 14:47:10
20v05

Heroes - bardzo zła decyzja plemieniu potrzebna jest stabilizacja oraz ludzie którzy mogą / potrafią jakoś nad nim zapanować np; Cirie czy Tom -z obecnych herosów nie widzę tu nikogo takiego..
na dzień dzisiejszy mamy Candice - fizycznie najsłabsza w plemieniu, ale jako jedyna zdrowo rozumuje tyle że poza rozumowaniem tylko sobie szkodzi, bo jak na razie nie potrafiła  zaryzykować - prawdopodobnie to ona będzie kolejnym celem do odejścia
no chyba że będzie to aktualnie najsilniejszy z plemienia(James ledwo chodzi) Colby - ale w cale bym się nie zdziwił, ponieważ wyrzucenie Toma było równie głupie
Co do pozostałej 4 Amanda - nie nadaje się do tej gry, nie potrafi myśleć strategicznie, a w konkurencjach też jakoś nie wymiata ostatnio
Rupert - przykro mi to mówić, ale to nie ten sam człowiek, nie myśli logicznie, trochę podupadł na sile i wkręcił sobie 'dobrych sojuszników' silnych i współrywalizujących czyt. James -ten z kolei  robi się coraz bardziej żałosny tak jak wspomniał Tom ' all mess no class'
JT w najbliższym czasie sobie nie zaszkodził -chociaż nigdy nie wiadomo

Villains
robi się ciekawie, ale ciężko z kolei tu coś przewidzieć
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: bobaas w Pt, 12 Mar 2010, 18:30:09
Cytat: Rosa w Pt, 12 Mar 2010, 12:14:10
Jedynie Candice i Colby z Herosów są warci uwagi. Reszta niech znika z tej gry.

Colby? A co on takiego pokazał? Oprócz tego, ze polegał i trzymał się jak rzep psiego ogona Toma. Ani on mocny w zadaniach ani w strategii. Gdyby nie ukryty immunitet Toma to by po dzisiejszym odcinku go nie było.
Generalnie nie lubię całego plemienia Heroes co pozostała. Niech poodpadają w następnym odcinku wszyscy.
Na szczęście ciekawsze przed nami, bo zanosi się na to, ze sporo Villians zostanie do połączenia a wtedy moze się dziać.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Blue w Pt, 12 Mar 2010, 18:44:50
20x05
Decyzja Herosów chyba już nie mogła być gorsza,  :szok:wywalać sprawnego fizycznie Toma, a Jamesa co się ledwo rusza zostawić, w czym to niby ma im pomóc? Dalej będą przegrywać. Nie są drużyną, każdy gra swoje i przez to będą ciągle odpadać. Szkoda mi tylko Colbiego, bo pewnie niedługo odpadnie, skoro Herosi eliminują mocnych zawodników.
JT zawiera sojusz z każdym, z pewnością sobie tym zaszkodzi.
Candice nie lubiłam, ale teraz pokazuję, że może byc ciekawą uczestniczką, tylko musi się zdecydować.
Rupert to nie ten sam Rupert z 7, raczej jego ponowna obecność w Survivor to pomyłka.
James to jednak przygłupi osiłek, może to kiedyś było urocze, lecz teraz jest nieznośne.
Brawa dla Villains'ów, po wodza Roba są świetni w zadaniach. Oby ROb jak najdłużej został, ale widać, że Russell znów zaczyna pogrywać z HII, jeśli powtórzy się historia z 19 to będzie już takie przegięcie, że hej.
Parvati nie lubię i pewnie już nie polubię, jej kokieteryjny śmiech normalnie wkurza, nic na to na poradzę.
Courtney nie widać, a szkoda, bo jej teksty powalały.
Coach, brak słów, klęknięcie przed Russellem,  :sciana:
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Showmag w Pt, 12 Mar 2010, 18:48:46
20x05
Po eliminacji Steph, Cirie i Toma nie ma już komu kibicować w plemieniu Herosów. Obecnie trzymam kciuki za Ciemną Stronę Mocy, choc liczylem, ze teraz to wlasnie Villains przegrają IC - znacznie ciekawiej byłoby zobaczyć ich radę plemienia, bo u Herosow podzial zdaje sie byc jasny.

Do przeczytania za 2 tygodnie przy kolejnym odcinku ;]
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Blue w Pt, 12 Mar 2010, 18:50:40
Cytat: Aaragorn w Pt, 12 Mar 2010, 18:48:46

Do przeczytania za 2 tygodnie przy kolejnym odcinku ;]

czyli teraz będzie przerwa tak? nie cierpię tego.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Showmag w Pt, 12 Mar 2010, 18:53:33
Kolejny odcinek w USA w srode, 24 marca.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: bobaas w Pt, 12 Mar 2010, 18:55:29
Ciekawe czy teraz juz zawsze będzie emisja w środy.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Showmag w Pt, 12 Mar 2010, 19:00:38
Od 1 kwietnia już normalnie - w czwartki.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Rosa w Pt, 12 Mar 2010, 19:09:48
Cytat: omiii w Pt, 12 Mar 2010, 14:47:10
20v05
na dzień dzisiejszy mamy Candice - fizycznie najsłabsza w plemieniu, ale jako jedyna zdrowo rozumuje tyle że poza rozumowaniem tylko sobie szkodzi, bo jak na razie nie potrafiła  zaryzykować - prawdopodobnie to ona będzie kolejnym celem do odejścia
Candice jest jedną z najsprawniejszych fizycznie uczestniczek w historii Survivor. Tutaj tez nie zawiodla na razie w żadnej konkurencji więc naprawde nie jest ona taka słabiutka :). Ryzyko w dzisiejszym glosowaniu nie mialo żadnego sensu, JT jest w sojuszu z Jamesem, Rupertem i Amandą i  głos Candice nie miał znaczenia. Gdyby zagłosowała razem z Tomem to bylaby celem nr1, tak ma przed soba bufor w postaci Colbiego i szansę na dotrwanie do połączenia.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Meeg w Pt, 12 Mar 2010, 19:37:59
20x05
Nie podoba mi się ten sezon. Tzn. nie jest zły, ale oczekiwałam dużo, dużo więcej. Niektóre osoby się po prostu wypaliły, duża część nie wnosi nic do gry, a kilku osób, które być może i mają coś do powiedzenia, w ogóle nie pokazują.
Konkurencje obydwie bardzo dobre, cieszę się, że wygrali Villaini.

Krótkie podsumowanie.
Heroes
Amanda - nigdy nie uważałam ją za świetną zawodniczkę, w Chinach była niezła, ale nie najlepsza, tak samo w Mikronezji, gdzie strategia Cirie i Parv była naprawdę godna podziwu. w tym sezonie nie wnosi nic ciekawego do gry.
Candice - najlepsza osoba z tego plemienia, jej strategia naprawdę mi się podoba, mocno jej kibicuję.
Colby - chyba pozostał mi do niego jakiś sentyment po Australii, bo w tym sezonie spisuje się przeciętnie.
Rupert - nie wiem co on tu w ogóle robi.
James - jw (jak będzie jeszcze jeden sezon z Jamesem to zbojkotuję Survivora :P)
JT - gra dużo lepsza niż w Tocantins, ale sądzę, że długo nie pociągnie. szkoda, że tak nie grał w 18, wtedy sezon byłby o niebo lepszy.

Villains
Courtney, Danielle, Sandra - nie rozumiem po co producenci zaprosili je do programu skoro w ogóle ich nie pokazują. Sandry co prawda nie znam, ale pozostałe dwie mają coś do powiedzenia i chętnie zamieniłabym wypowiedzi Russella na Courtney i Danielle.
Jerri - trochę zniknęła w ostatnich odcinkach, ale to i tak nadal jedna z moich faworytek.
Parvati - trochę niewidzialna w tym sezonie, daleko jej do świetnej gry w Mikronezji, mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni (a sądzę, że tak będzie, bo jak na razie Villaini mieli tylko jedną TC).
Rob - naprawdę świetny zawodnik, co prawda nie oglądałam jego gry w S8, ale chyba jako jedyny uczestnik, który startuje po raz trzeci jeszcze się nie wypalił.
Tyson - widoczny tylko w konkurencjach, a szkoda !
Coach - mam do niego obojętny stosunek.
Russell - jedynym pocieszeniem dla mnie jest to, że w S21 już go nie będzie :P
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Fei_Long w Pt, 12 Mar 2010, 21:10:53
20x05
Odcinek całkiem, całkiem...

H:
James... hmm... osiłek, nie potrafiący zapanować nad sobą, nie umiejący pogodzić się z wygraną, bez honoru, pozbawiony moralnych przesłanek... Nie wiem co on porabia u Herosów, a w ogóle co porabia w grze... Tom zamiast niego? Przecież James teraz pociągnie Harosów na totalne dno. Nie jest w stanie biegać, nie umie pływać, przeskakiwać, przyjmować ciężarów (tak wiem, że nie wszystkie konkurencje tego wymagają no ale jednak...) Ostatnio krytykował i chrzanił tę całą grę socjalną, ale teraz tylko i wyłącznie na niej polegał, taka jest prawda... W Chinach ewidentnie był ulubieńcem, w Micronesi podupadał, no a teraz szkoda słów... [ a napisałem ich tak wiele  :buzz: ]

Amanda... ehh... to nie ta sama co kiedyś, nie ta która była godna finału

Colby... obojętny...

Candice... rozkręca się, rozkręca... łyknęła czegoś od Cirie i bardzo dobrze... zobaczymy jak to się z nią dalej potoczy

JT... kombinuje i bardzo dobrze, tylko robi to ze zbyt wielką przesadą i nie patrzy w przyszłość

Rupert-- pf.... totalny bezmyślny... ehh... No to inaczej intelektem nie grzeszy a i osłabiał  fizycznie, pozbawiony chyba szarych komórek, niezdolny do samoistego myślenia

V: Ci to dopiero wymiatają... Podoba mi się, że Russell kombinuje, niech namiesza... najwyżej go potem wykopią na zbity p*sk ale bynajmniej coś się z nim będzie działo

Parv... Nieee ;/ mam wrażenie, że ona tutaj nie gra..

Nie będę się rozdrabniać o każdym ale po połączeniu może być ciekawie...

Szkoda, że w tym sezonie najlepsi zawodnicy poodpadali, faktycznie ta gra jest diametralnie inna od pozostałych, kompletnie nieprzewidywlna....
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: omiii w Pt, 12 Mar 2010, 22:44:28
Cytat: Rosa w Pt, 12 Mar 2010, 19:09:48

Candice jest jedną z najsprawniejszych fizycznie uczestniczek w historii Survivor.

Ale jest słabsza od jedynej kobiety w plemieniu - Amandy. Poza tym, jednak znajdzie się kilka bardziej odróżniających się fizycznymi umiejętnościami w survivor na czele ze Stephenie ;)
Co do samej sprawności nie będę jej ujmował bo rzeczywiście w takich konkurencjach nie zawodziła
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Pt, 12 Mar 2010, 22:49:03
nie powiedziałabym że Candice jest słabsza od Amandy, obydwie są pod względem siłowym na tym samym poziomie
tylko jakby przyszło co do czego to 'wygadany' James przekrzyczy każdego i wyjdzie na to że Candice to kula u nogi...
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: omiii w So, 13 Mar 2010, 01:03:37
tu nie ma się nad czym zastanawiać  wystarczy spojrzeć na posturę obu tych pań - z drugiej strony Candice jest bardziej zawzięta ale raczej nie śmiałbym twierdzić że jest silniejsza
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Rosa w So, 13 Mar 2010, 08:53:59
Obie panie są lepsze od pań z Villainsow (może z wyjątkiem Danielle) więc z pewnościa nie sa powodem porażek. Ale co do porównania Amnady z Candice to stawialbym na Candice. Amanda może ma więcej siły ze względu na swoją wielkość ale C jest sprawniejsza co pokazała zarówno w Cook I. jak i tutaj.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Grotherd w Wt, 16 Mar 2010, 10:23:11
20x05

Najlepszy fragment odcinka dla mnie to początek wyzwania o immunitet. James mówiący do J.T: "go straight, go straight!" i J.T pięknie wpadający na beczkę : D

Nie zaskoczyła mnie eliminacja Toma, był na słabej pozycji i jasne było, że go pożegnamy. Mam nadzieję, że teraz przez Jamesa przegrają kolejne dwa wyzwania i się go pozbędą, choć przez Ruperta i Amandę to mało prawdopodobna wersja. Zaczyna mi się podobać gra J.T, od dwóch Rad Plemienia to właściwie on decyduje, kto odpadnie z gry. Nieźle ;)

Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Thorvald w Śr, 17 Mar 2010, 13:45:15
No to i ja się skusiłem i jestem już na bieżąco ;)

20x01

No to rozpoczęła się moja przygoda z Survivor 20... O tyle o ile dla mnie sezon zapowiadał się świetnie, pierwszy odcinek też taki był (do rady plemiennej), to końcówka dla mnie okropna i prawdopodobnie po raz kolejny moja faworytka nie wygra (mówię prawdopodobnie, bo po cichu liczę na twist w formie powrotu outcastów)... A dlaczego? Bo nie miała w swoim plemieniu nikogo znajomego i wybrała złą osobę albo zły sposób znalezienia sobie przyjaciół. Poza tym płacz wcale nie musi być objawem załamania nerwowego! Przecież Sugar przez całą 17 płakała i doszła do samego końca... Dla jednych płacz jest motywacją... Ale w każdym bądź razie -> o ile cieszyłem się przed sezonem, że będzie Colby, to teraz go nienawidzę i chcę, żeby odpadł jak najszybciej...

Tak samo, do momentu rady plemiennej kibicowałem Bohaterom, teraz kibicuję Złoczyńcom... Nie powiem, żebym był aż tak drastyczny i kibicował Rusellowi (bo jest dla mnie po prostu głupi... Ma gadane, ale przecież chyba pozostali nie są głupi)... Teraz sobie myślę, że szkoda, że Parvati nie uszkodziła ramienia Steph bardziej... Bo przynajmniej Sugar zostałaby w grze...

I jak moje notowania? Obecnie chcę, żeby wygrała Jerri... Jak dla całkowicie głupim Robinsonem jest James... To, że ufa JT no i to, że odpadł w 15 (?) mając dwa Idole, chyba o czymś świadczy...

No i kobiety u bohaterów są głupie... Jeśli Bohaterowie będą przegrywać, to rzeczą oczywistą jest to, że po kolei będą odpadać... No ale cóż, wolały wywalić Sugar, proszę bardzo -> wiem, że się powtarzam, ale liczę, że będzie twist z powrotem Outcastów i im Sugar wtedy dokopie...

20x02

No to tak - na wstępie -> Bohaterowie to banda idiotów, półgłówków, zero inteligencji a średnia IQ chyba wynosi około 30 (po odejściu Steph jeszcze się obniżyła)... Jak ci debile nie są w stanie zrozumieć, że mają tak spiep****ą atmosferę, że nic nie wygrają? I to wcale nie przez Steph tylko przez Jamesa... Nie rozumiem dlaczego trio Steph, Tom, Colby chciało wyeliminować Amandę, a nie Jamesa? Przecież to on jest złem tego zespołu, to on demotywuje, niszczy atmosferę, drze się na wszystkich, jest tępy i głupi! Wtedy mieliby jakąś szansę, bo to byłby jakiś przewrót, a nie "eliminowanie najsłabszych" :|| A skoro już mówimy o najsłabszych, to po kiego grzyba trzymają Ruperta? Ze złamanym palcem to on im zbytnio nie pomoże...

Aha, zapomniałem dodać, że w tym sezonie bezsensowną postacią jest Randy ;] Dobrze, że nie pokazali jego miny jak usłyszał, że to Sugar odeszła...

Moim zdaniem Courtney źle się z oczu patrzy... Przeraża mnie ta kobieta...

Hmmm, jeśli mam kibicować komuś u bohaterów, to tą osobą będzie o dziwo Candice, oprócz niej Tom... No dobra, jeszcze ewentualnie Cirie i ta Amanda, której nie ma, a która może jeszcze zabłyśnie...

U villanów nadal numerem jeden Jerri... Za nią Danielle...

Podobały mi się w tym odcinku dwie sprawy - to, jak nawrzucali Jamesowi na Tribal Council i to, jak w wyzwaniu Russel przywalił Parvati w łeb (skrzynią, jak ją toczyli :haha: )

20x03

Wywalili Randy'ego :D Wreszcie jakiś pozytyw tego sezonu :D

Ale villani dostali w walce 8O 8:0 8O

Sandra jest boska :haha: Na TC pocisnęła Coachowi, przez co tamten się załamał :lol:

20x04

Ten JT jest niemożliwy... Niesamowita szuja z niego... Przez tego prosiaka odpadła kolejna osoba, którą lubię :( Biedna Cirie :( Mam nadzieję, że wszyscy się pokapują w co JT gra i nie dotrwa do połączenia...

No i mam nadzieję, że wywalą Russella :/ Jego głupie wypowiedzi są coraz bardziej irytujące :||

20x05

Hmmm, już chyba nie pierwszy, nie drugi i nie 10 raz powtarzam, że plemię Bohaterów to półgłówki :? JT robi z nimi co chce, a oni ciągle "JT, jesteś z nami? JT na kogo głosujesz?" JT kocham cię i wolę żebym to ja miał(a) odpaść niż ty! (oczywiście to ostatnie to tylko taka dopowiedź z mojej strony -> dla mnie to tak wygląda)... Rozbraja mnie, że w całej historii Survivor chyba ani razu nikt nie wykorzystał taktyki, którą ja bym propagował (no chyba, że gorączka mi do reszty pamięć odjęła), mianowicie, że sojusz po zdobyciu przewagi dwóch zawodników powinien pozbywać się najmniej pewnego sojusznika (mówię o Amandzie, Rupercie, Jamesie i Candice -> JT już raz ich zdradził, eliminując go zachowują przewagę i pozbywają się największego zagrożenia)... No ale nie... Po co? Lepiej niech wszystkich wykosi, a potem przejdzie na stronę przeciwnika, spiknie się z Coachem i Tysonem i znowu wygra milion i nagrodę za "najsympatyczniejszego" zdaniem Amerykanów uczestnika... Ale może faktycznie łatwo mi tak mówić siedząc przed telewizorem/komputerem...

Nie jestem w stanie zrozumieć po co zatrzymali Jamesa :lol: Teraz mają już 2 kontuzjowanych -> Rupert ze złamanym palcem i James z... (tak właściwie to co mu jest?)

No i dlaczego ten głupi Russell musiał znaleźć HI? Mam nadzieję, że Parvati i Coach go wykiwają i zrobią blindeside'a :lol: Wtedy chyba nawet bym ich polubił ;)

Russell jest okropny! Najgorsze jest to, że wszyscy tańczą jak im zagra -> właściwie to nawet nie wiem czemu... Przecież to, co on mówi jest takie głupie i naiwne... No i jak pokazują jego wypowiedzi do kamery to odnoszę wrażenie, że on z wariatkowa uciekł :roll:

No to teraz może i ja podsumuję wszystkich uczestników:

HEROES:

Sugar - jak już mówiłem, strasznie ubolewam nad tym, że odpadła... Była moją faworytką nr1, ale cóż, muszę się pogodzić z tym, że moi faworyci nr1 nigdy nie wygrywają
Stephenie - ja nie rozumiem dlaczego ją wyrzucili... Bo jest zagrożeniem? Największym zagrożeniem i krętaczem jest tu pewna inna osoba, która na dodatek milion już wygrała. Bo psuje atmosferę? A guzik prawda, atmosferę psuje też inna osoba...
Cirie - było mi przykro jak odpadła :( Nie miałem okazji oglądać 12 i 16, a podobna była świetna... Więc liczyłem, że tutaj też coś pokaże -> nie zdążyła :(
Tom - ja nie rozumiem jak mógł być tak głupi i zaufać JT po raz drugi? Już przecież raz go zdradził, a jeśli ktoś zdradza raz, zdradzi i kolejny... Co z tego, że ostatnio mu pomógł? Przecież zrobił to tylko dlatego, żeby wyeliminować dla siebie największe zagrożenie
JT - lubię strategów, ale nie lubię ludzi, którzy jak to bodajże określił Colby są "Flip-flop"... Największy krętacz i oszust sezonu... Nie znosiłem go od połowy Tocantins, nie znoszę i tutaj... Nie lubię słuchać jego wypowiedzi, bo są tak niewyraźne, że nawet przez wzmacniacz dźwięku bym nie zrozumiał... Nie lubię go przez to, że z jego powodu odpadły Steph, Cirie, Tom i przez to, że kopie dołki pod Candice... Oby sam w ten dołek wpadł
James - co on tutaj w ogóle robi? Gbur jakich mało -> sama TC na której nawrzucał Steph to pokazała... On jest nienormalny i naprawdę żałuję, że nie odpadł zamiast Toma. No ale cóż, jak się ma takich... chwila, jak to się teraz mówi... "wafli" jak Rupert i Amanda, to trudno odpaść
Colby - przed sezonem był jednym z moich faworytów, po pierwszym odcinku go znienawidziłem... A dlaczego? Bo moim zdaniem najbardziej przyczynił się do odejścia Sugar... A swoją grą nie pokazuje nic. Totalnie nic...
Rupert - powtórzę komentarz bodajże Meeg -> "nie wiem co on tu w ogóle robi". Nie dość, że już w I walce złamał palec, to do gry nie wnosi nic... Gra tak uczciwie, że aż głowa boli  :kreci: No i jest "poddanym" Jamesa...
Amanda - kolejna "poddana" Jamesa... Do gry nie wnosi nic. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręci...
Candice - obecnie u herosów moja faworytka... W Wyspach Cooka lubiłem ją do pewnego momentu, a potem przestałem i była na mojej czarnej liście... Ale tutaj mnie pozytywnie zaskakuje. Ale zmartwiło mnie to, że nie domyśliła się iż to JT oczernił ją przed Cirie  :plask: Ale coś czuję, że to ona tego szuję zdemaskuję i to dzięki niej odpadnie ;)

VILLAINS:

Randy - nic się nie zmienił od Gabonu... Tak samo głupi i gburowaty... Niczego się nie nauczył -> dobrze, że odpadł
Coach - jego zachowanie jest mniej idiotyczne niż w Tocantins, ale jednak nadal... Podobało mi się, jak się prawie poryczał po tym, jak Sandra mu nawrzucała, że jest leniem  :yeah:
Tyson - nie lubiłem go w Tocantins, nie lubię i teraz... Co prawda jest mniej pewny siebie i trochę mniej chamski (albo po prostu takie ujęcia wybrali), ale nadal patrzenie na jego twarz sprawia mi przykrość... Ciągle pamiętam to, co wygadywał o Sierrze i Erinn w 18 :/
Russell - czy on jest upośledzony? Czy tylko na takiego wygląda?... Jest nienormalny, chamski, nadzwyczaj pewny siebie... Nie znoszę takich ludzi, jak samozwańczy "King of Samoa" :lol: Jeszcze znalazł HII :lol:
Boston Rob - mimo iż go nie lubię i ciężko mi przechodzi przez gardło to, co za chwilę przeczytacie, to: uważam, że jest najbardziej sensownym facetem u Złoczyńców... Podobało mi się to, jak zasłabł w dżungli, myślałem, że się załamie, okaże coś pozytywnego,  a tu co? Nic...
Courtney - za dużo o niej nie wiem, rzadko ją pokazują... Ale powiem jedno -> przeraża mnie. Źle się jej z oczu patrzy  :devil: Albo to, jak powiedziała "Złam jej rękę" 8O Aż mnie ciarki przeszły, nawet jeśli powiedziała to na żarty  :obrazony:
Sandra - jedyne, co pokazuje, że jest w obozie, to jej ostre wypowiedzi... Oprócz tego nie ma tam żadnego śladu po niej.
Parvati - nie lubiłem jej w 13, 16 nie oglądałem... Tutaj na razie mojej opinii nie zmieniła. Chociaż ma szansę -> jeśli zdradzi Russella...
Danielle - jedna z moich faworytek, niestety za rzadko ją pokazują :( A szkoda... Ale jest silna. Mam nadzieję, że nie da się wykiwać Russellowi i wejdzie w jakiś porządny sojusz...
Jerri - moja faworytka nr1 (po odpadnięciu Sugar). Bardzo ją lubię od czasów All Stars (jej oryginalnej edycji niestety nie widziałem). Jest mądra, silna i wytrwała... Bałem się, że Rupert jej złamał nos w jednej z ostatnich walk, ale na szczęście tak się nie stało ;)

Moje TOP3 faworytów(ek) to obecnie:

1. Jerri
2. Candice
3. Danielle
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Nd, 21 Mar 2010, 00:41:41
Bohaterowie sa głupi...wywalili Toma,który jest sprawny fizycznie...zachowali kontuzjowanego James'a.....ciagle przegrywaja zadania mimo przewagi........ :kreci:
JT nie mozna ufac...i mi tez ciezko zrozumiec co on gada :devil:
Lubiłam Amande ale nie chce zeby znow przeslizgneła sie dzieki sojuszowi do finału
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Nd, 21 Mar 2010, 13:08:13
Co z 6 odcinkiem?
dlaczego jeszcze nie ma na torrentach?
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: sloneczko107 w Nd, 21 Mar 2010, 13:52:13
może dlatego że odcinke jest dopiero w tą środę o czym mówili w zapowiedziach pod koniec :) i tutaj nawet o tym pisaliśmy
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Nd, 21 Mar 2010, 14:55:18
dzieki nie zauwazyłam :ubaw:
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: jnk w Wt, 23 Mar 2010, 23:26:23
20x05
ja nie wiem czy herosi  to kompletni idioci w tej drużynie nikt nie gra głowa kiedyś Cirie teraz nikt. co robi z nimi JT a nikt nawet nie proponował go wyeliminować.W  Villains tez nikt nie szukał immunitetu duzy minus dla nich ale oni chociaż coś graj w tym sezonie.brakuje mi w tej edycji todda z s15.
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Śr, 24 Mar 2010, 12:58:11
hehe na celowniku jest Candice i Colby a nie JT...no coz....zobaczymy :D
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: jnk w Śr, 24 Mar 2010, 15:31:53
 o tym mowie gdyby pomyślała np Amanda to by go usunęła w następnym głosowaniu
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Sylvia2307 w Śr, 24 Mar 2010, 15:48:53
No mogliby JT wywalić, bo ja go nie mogę już znieść ;/ i nie chce żeby Russell pozbył się Roba!
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: kokosanka w Śr, 24 Mar 2010, 16:10:23
No własnie ci ludzie w ogole nie mysla.
Mam nadzieje,ze Coach nie przejdzie na strone Russela ale ten go kusi immunitetem wiec pewnie bedzie chciał wykopac Roba
Tytuł: Epizod 05 - Knights of the Round Table
Wiadomość wysłana przez: Thorvald w Śr, 24 Mar 2010, 17:28:35
Jak dla mnie to JT mógłby sobie coś zrobić -> podobnie jak James i mogliby razem odejść w jednym odcinku  :ubaw: Za rączkę :ubaw: