Miejsce na rozmowy o finale vipowskiej części "Big Brother 5"
Tak zerknąłem na ten finał i widzę, że panowie producenci na siłe chcą zrobić podwójną zwyciężczynią tego arcy amatorskiego programu, bo inaczej nie idzie wytłumaczyć tak wysokiego poparcia dla Jolki. Tak pozatym śmieszna akcja z wpuszczaniem nowych uczestników wtrakcie trwającego finału. :sciana: A te texty Klawitera o smsach, ile to dzieci nie powysyłali jakie to rachunki nie będą :kreci:
Cytat: AmekA te texty Klawitera o smsach, ile to dzieci nie powysyłali jakie to rachunki nie będą :kreci:
Zasugerował, że tylko dzieci wysyłają smsy na Jolantę :yeah: Wydaje mi się, że jednak jest w tym dużo prawdy :).
Jaka ta Jola dzisiaj podczas finału błyskotliwa. No i taka szlachetna. Nie to co ten rozchwiany Jarek! :P
Małgosia jest nieco mniej błyskotliwa podczas Finału :P
Kosik: Nie wiem czy wiesz, ale powtarzali go [film 'Młode wilki'] jak byłeś w programie.\
Jarek: Noo, tego nie wiem.
Kosik: Hahaha, a widzisz! hahaha
(https://showmag.info/images/logo/bigbrotherpl5.jpg) Jarosław zwycięzcą vipowskiej części "Big Brother 5"!
Jarosław Jakimowicz został zwycięzcą pierwszej, vipowskiej części "Big Brother 5"! Po 36 dniach opuścił Dom Wielkiego Brata i otrzymał nagrodę główną.
(https://bigbrother.showmag.info/bigbrother5/img/zwyciezca1.png) W niedzielę wieczorem odbył się finał vipowskiej części piątej edycji "Big Brothera". Galę finałową uświetnił zespół De Press oraz Szymon Wydra z zespołem Carpe Diem. Po 36 dniach trójka finalistów - Angela Kolicova, Jarosław Jakimowicz i Jolanta Rutowicz - spakowała swoje walizki, po czym wyszła przed Dom Wielkiego Brata, skąd wszyscy zostali zabrani bryczką prosto do studia.
Po długich oczekiwaniach, w niedzielę o 22:32 ogłoszono, kto jako pierwszy pożegna się z dalszą grą o zwycięstwo. Wybór widzów padł na Angelę Kolicovą, która zajęła trzecie miejsce w finale programu. W końcu, w poniedziałek w nocy o godzinie 00:02 ogłoszono ostateczny werdykt. Jolanta Rutowicz przegrała w ostatniej rozgrywce. Zwycięzcą vipowskiej części programu "Big Brother 5" został 38-letni Jarosław Jakimowicz. W nagrodę otrzymał dwa ekskluzywne zegarki o wartości wynoszącej ok. 50 tysięcy złotych. Jeden z tych zegarków Jarek zdecydował się przekazać Jolancie.
Nie! Tylko nie to! :/ Już naprawdę podczas ogłaszania wyników miałem nadzieję, że pustak wygra program, bo z dwojga złego wolę Jolantę od Jarosława. Niestety stało się inaczej.
Jak na nasz Big Brother przystało wygrał Czarny charakter. Sytuacja lubi się powtarzać. Nawet wyniki cząstkowe podobnie się zmieniały jak ostatnio. Ex-uczestnicy jak zawsze "ucieszeni" z wyniku głosowania widzów.
A mnie się podoba, Znowu wygrała osoba która "nie powinna". Edycji praktycznie nie oglądałem, więc w zasadzie do nikogo oprócz pewnej łysej góry mięsa nic nie mam. A po odejściu Millera Jakimowicz został jedyną osobą, którą można było od biedy nazwać vipem. Jaki by nie był. A BB Vip chyba powinien wygrać jakiś vip...
stety niestety, dzis jakos juz sie to czulo, ze wygra Jarek. No i ze da Jolce damski zegarek, hehe.
Zaden z bylych mieszkanców nie pogratulowal Jarkowi, raczej podchodzili do Jolki, a wsciekli byli, ze wygral Jarek
No bo faktycznie gral, a wiec nie zasluzyl na wygraną. A wygral dzieki temu, ze trzymal z Jolą od początku
No szkoda... fajnie by bylo jakby Jola byla pierwszą osobą, ktora wygralaby dwie edycje bb...
e tam, i tak Jolka jest dla mnie wygraną :)
no i oby szybko wrocila :D
Jednak wolałem, żeby to on wygrał. Chociażby z tego powodu iż nie będzie tą jedyną(pierwsza osoba która podwójnie wygrała BigBrothera) zawsze na live robi z siebie taką niby śmieszną, a w domu zwykle tak się nie zachowywała. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników temat toczył się wokół "ich uczucia" i nic nie zaprzeczała, po ogłoszeniu jak ktoś tam wyskoczył z miłością od razu powiedziała, że żadna miłość, a jestem przekonany, że tego by nie powiedziała przed. Tak więc dla mnie jej zachowanie było sztuczne. Kiedyś musi być ten pierwszy raz, ta pierwsza porażka.
Cytat: JasonNo bo faktycznie gral, a wiec nie zasluzyl na wygraną.
Jolka też gra i to od dwóch edycji! Róznica była tylko taka, że Jolanta grała na emocjach i przede wszystkim na nerwach, a Jarek bardziej na uczuciach, co czyniło go większym "przestępcą" w oczach innych...
Z jednej strony ciesze się, że wygrał Jarek - w końcu wiele wokół niego się działo a co za tym idzie - ze wszystkich jest prawdziwym VIPEM. Dał Jolce jeden zegarek [damski] co na pewno dobrze o nim świadczy... Za to bardzo spodobało mi się zachowanie Gulczasa - pogratulował Jarkowi zwycięzstwa mimo dużego konfliktu.
Cytat: Jasondzis jakos juz sie to czulo, ze wygra Jarek. No i ze da Jolce damski zegarek, hehe.
Albo też miał to wpisane w kontrakcie, znał scenariusz finału, oddał zegarek, bo sam zgarnął o wiele więcej.
Przez cały program Jarek był niby rozchwiany ale jednak opanowany. Podczas starcia z Najmanem miałem wrażenie, jakby nie wiedział co ma teraz zrobić, jak ma postąpić. Czyżby wystąpienia Najmana nie było w scenariuszu..?
Cytat: chatiflattAlbo też miał to wpisane w kontrakcie, znał scenariusz finału, oddał zegarek, bo sam zgarnął o wiele więcej.
tez sobie tak pomyslalem. Nawet sam Jarek przyznal, ze to Jola, a nie on, ma za sobą rzeszę fanów, a on jest juz zapomiany. Moze faktycznie zgodzil sie na udzial w bb tylko pod warunkiem, ze to wygra. Bo np chcial wrocic do show biznesu... Ale skoro tak, to zal troche Jolki w takiej sytuacji. I Angeli nawet.
bez sensu...
wątpię zeby Jolka ten zegarek przyjela
Cytat: JasonMoze faktycznie zgodzil sie na udzial w bb tylko pod warunkiem, ze to wygra.
A może raczej dostał taką propozycję i ją przyjął. Po prostu, bez żadnych warunków ze swojej strony. Świetnie sobie pogrywał z uczestnikami, a najbardziej z Jolką [jeszcze tydzień i uwierzyłbym, że się w niej zakochał]. Skoro wszyscy ex-uczestnicy i Angela byli nastawieni negatywnie do niego, i powtarzali "On gra", to chyba jednak coś było na rzeczy. W relacjach telewizyjnych zaś wprost nie można było się tego dopatrzeć.
Cytatwątpię zeby Jolka ten zegarek przyjela
To przypomnij sobie jak wyrwała konia swemu
fanu :D
Oto wyniki sondy przeprowadzonej na Reality-tv.pl:
Kto powinien wygrać "Big Brother VIP"?
Angela 43 % (38)
Jarek 24 % (21)
Jola 32 % (28)
Kto NIE powinien wygrać "Big Brother VIP"?
Angela 15 % (11)
Jarek 46 % (32)
Jola 37 % (26)
W naszej sondzie to Angela Kolicova zostaje zwyciężczynią programu. Jola plasuje się na drugiej pozycji, a Jarek na trzeciej (wszyscy uczestnicy z wyjątkiem Angeli są na minusie):
Angela: +28%
Jarek: -22%
Jola: -5%
Dla porównania, oto wyniki innej sondy (bb5.mojasonda.pl), z większą ilością oddanych głosów (wyniki zbliżone do naszych, jednak są jeszcze bardziej niekorzystne dla Jarka):
Kto powinien wygrać program Big Brother 5?
Anzhela Koltsova - 2638 głosów (42%)
Jolanta Rutowicz - 2385 głosów (38%)
Jarosław Jakimowicz - 1178 głosów (18%)
Wyniki zdają się mówić jedno: finał był ustawiony (co za niespodzianka)
Realizacja i przebieg finału tej edycji Big Brother bez komenatrza lepszy od finału 4.1 Bardzo dużo daje w tym wszystkim Małgorzata Kosik. Bardzo fajnie na niego się patrzyło. Z edycji na edycje profesjonalizm rośnie. Może doczekamy się bez większych zarzutów 6tej edycji. :zabek:
Cytat: GokuJuż naprawdę podczas ogłaszania wyników miałem nadzieję, że pustak wygra program, bo z dwojga złego wolę Jolantę od Jarosława.
A ja wręcz przeciwnie. Skoro nie mogła wygrać Angela odpowiada mi to rozstrzygnięcie. Nawet jeśli Jarek Jakimowicz w programie grał (wielokrotnie podkreślałem, że dla mnie ''bycie sobą'' w programach typu reality wcale nie jest wartością pozytywną samą w sobie) a wyniki ścisłego finału zostały zmanipulowane na jego korzyść (coś takiego nie powinno mieć jednak miejsca, bo to brak szacunku dla widzów). Nareszcie nastąpił kres promowania głupoty.
Cytat: tomekkRealizacja i przebieg finału tej edycji Big Brother bez komenatrza lepszy od finału 4.1 Bardzo dużo daje w tym wszystkim Małgorzata Kosik.
całkowicie się zgadzam, Gośka rośnie na gwiazdę tej stacji. Jarecki mi osobiście zaimponował dając Jolce sikora
A mnie finał strasznie nudził i finał 4.1. jakoś bardziej mi się podobał. Zgodnie z tradycją wygrała osoba, którą lubiłem najmniej z tych, które były w finale(to samo było w pierwszej edycji i w BB4.1. Jak było z BB2 i BB:B nie pamiętam) Tu się nic nie działo, a na dodatek strasznie irytuje mnie śmiech prowadzącej.
Ale tak w ogóle to zauważyliście coś??
BB1 - wygrał mężczyzna
BB2 - wygrała kobieta
BB3 - wygrał mężczyzna
BB4 - wygrała kobieta
BBV - wygrał mężczyzna
Czyli wychodziło by na to, że edycje parzyste wygrywają kobiety, a nieparzyste mężczyźni. Ciekawe co będzie z drugą częścią BBV.
O ile pierwsze trzy przypadki mógłbym poddać analizie [Od czego zależy płeć zwycięzcy? :D], o tyle 2 ostatnie odrzuciłbym, jako 'błąd statystyczny', a przypadek ostatni jako 'klasyczny błąd statystyczny' :D
Fianł BBV lepiej zrealizowany od BB4.1. Nie było tego ''grania'' Gerarda tylko muzyka BB, co bardzo fajnie sie komponowało z tym finałem...
Gosia Kosik wyrasta na gwiazdę Czwórki tak samo jak Klawiter... Finał - dobry. ;)
Profesjonalizm się poprawia i to zdecydowanie na plus, natomiast gadanie i powtarzanie co chwila wyników to beznadzieja, mogli to wszystko jakoś inaczej skomponować, manipulacje matriałami też poniżej pasa, brak pozostałych uczestników - to było kompromitujące, bardzo mi brakuje emocji w tych finałach na tv4, tam sie smieją, żartują, poniżają ale brak tam takich poważnych emocji i uczuć jak za czasów tvn..
wygrana Jarka nie jest zaskakująca dla mnie i dobrze... wyniki i tak były manipulowane cały czas
Anhela pokazała w finale tą swoją niby "klase", blee :/
podsumowując, edycja ciekawa może nawet lepsza niż bb4.1, realizacja na plus, ale dupiasty scenariusz..