Cytat: Dziennik ŁódzkiPabianicki strażak Jerzy Kulicki, znany z programu telewizyjnego Big Brother, wylatuje jutro z Okęcia do Nowego Jorku, aby we wtorek wziąć udział w słynnym biegu na 86. piętro wieżowca Empire State Building.
Pabianiczanin będzie jedynym strażakiem z Polski, który wemie udział w zawodach. Wczoraj w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie otrzymał gadżety i pamiątki, którymi obdaruje amerykańskich kolegów po fachu. Wręczy im koszulki, czapeczki i kalendarze.
Jerzy Kulicki otrzymał też wsparcie pabianickiego samorządu. - Kupię pulsometr do badania pracy serca, bardzo przydatny na treningach - informuje strażak. - To tak zwany elektroniczny trener, kosztuje około 400 złotych. Miasto obiecało mi zrefundować ten zakup.
Do ostatnich dni przed odlotem Jerzy Kulicki intensywnie trenował. Narzekał, że w naszej aglomeracji nie ma takich drapaczy chmur jak w Ameryce, dlatego musiał się zadowolić bieganiem po schodach w łódzkim wieżowcu TP SA przy al. Kosciuszki. Biegał też w pabianickich parkach.
Pabianiczanin będzie przebywał w USA do 7 marca. W tym czasie ma wystartować w dwóch kolejnych biegach po schodach wieżowców: w Bostonie (6 lutego) i Chicago (27 lutego).
Zamierza też złożyć kwiaty i oddać hołd strażakom, którzy zginęli podczas ataku terrorystycznego na World Trade Center w Nowym Jorku.
Jerzy Kulicki ma 39 lat. Pracuje w Jednostce Ratowniczo-Gasniczej nr 10 PSP w Łodzi.
https://dziennik.lodz.pl/index.php?page=artykul&cid=20Cytat: Express Ilustrowany40-letni pabianiczanin Jerzy Kulicki (znany z "Big Brothera"), jako jedyny strażak z Polski, wziął 1 lutego udział w słynnym biegu na 86. piętro wieżowca Empire State Building w Nowym Jorku.
Zajął 60. miejsce wsród ponad 300 uczestników z całego swiata (najstarszy z nich miał 93 lata). Na szczyt budynku strażak wbiegł w czasie 16,5 minuty (zwycięzca z Austrii zrobił to w czasie 10 minut i 20 sekund).
- Jestem bardzo szczęsliwy - powiedział nam wczoraj w telefonicznej rozmowie Jerzy Kulicki. - Czas nie był dla mnie najważniejszy. Liczył się udział w tym biegu.
Do Stanów, oprócz Kulickiego, poleciało jeszcze czterech Polaków - cywilów.
Wszyscy zajęli miejsca w pierwszej dziesiątce.
- To ogromny sukces. Prasa amerykańska rozpisuje się o Polakach - mówi pabianiczanin. - Scigałem się w żółtej podkoszulce z herbem mojego rodzinnego miasta (trzema koronami) i dużym napisem "Pabianice".
Wokół było pełno polonusów, krzyczących: "Poland".
Do Pabianic strażak wraca w marcu. W USA wemie udział jeszcze w dwóch gonitwach po schodach. 6 lutego w Bostonie i 28 lutego w Chicago.
https://express.lodz.pl/index.php?page=artykul&cid=20
Cytat: Express IlustrowanyJerzy Kulicki, strażak z Pabianic, przyleciał wczoraj ze Stanów Zjednoczonych. Za wielką wodą - jako jedyny strażak z Polski - wziął udział w słynnym biegu na 86. piętro wieżowca Empire State Building. Ale scigał się nie tylko w Nowym Jorku.
Największym jego osiągnięciem było wywalczenie I miejsca w podobnym biegu w wieżowcu, ale w Bostonie. - W kategorii wiekowej od 29 do 39 lat byłem pierwszy. To samo miejsce zająłem też wsród wszystkich strażaków - powiedział nam Jerzy Kulicki.
Biegi w nowojorskim wieżowcu odbywają się od 27 lat. Po terrorystycznym zamachu 11 wrzesnia 2001 r. uczestniczą w nich strażacy z całego swiata.
Składają w ten sposób hołd kolegom, którzy zginęli pod gruzami World Trade Center.
- W biegu na Empire byłem ósmy wsród strażaków z całego swiata. Otrzymałem za to wyróżnienie w kształcie buta - mówi strażak.
Kulicki biegał jeszcze w Central Parku, a także w biegu zorganizowanym w słynnej dzielnicy Harlem.
- Ale nie scigałem się już po schodach. To były normalne biegi. Myslę, że zająłem dosć dobre miejsca. Na 4 tysiące uczestników byłem w pierwszej setce - mówi Kulicki.
Strażak reprezentował Polskę, ale i swoje rodzinne miasto. Biegał w żółtej koszulce z herbem miasta (trzy korony) i napisem Pabianice. Do kraju wrócił w Dzień Kobiet. Żona była wniebowzięta. - Kupiłem dla niej w Nowym Jorku prezent. To skórzana torebka znanej firmy, ale nie zdradzę jakiej - powiedział nam z usmiechem Jerzy Kulicki.
https://express.lodz.pl/index.php?page=artykul&cid=20
powiedzcie co myslicie o Jurku z 2 edycji Big Brother onpróbował robić z siebie 2 Janusza Dzięcioła też próbował być ojcem polskim i wspaniałym przykładem do nasladowania... A wy myslicie ,że chciał być taki jak Janusz czy poprostu taki jest....??
Mnie osobiscie Jurek działał na nerwy. Udawał swiętego. Na oficjalnej stronie BB kiedys wyczytałem bardzo trafny komentaż; że to Alicja Walczak w przebraniu. Ale Alicje jakos jeszcze tolerowałem, a Jurek był niedosć, że nudny to jeszcze wydawał się nieszczery (jak usmiech jego żony).
Mnie też troche denerwował Jurek, ale nieprubował byc drugim Dzięciołem, a może... :/ niewiem...
Jerzy Kulicki jest modelem, można go zobaczyć prezentującego ciuchy m.in. w najnowszym numerze magazynu Mens Health, na niektórych stronach internetowych i w marketowych gazetkach czasem (jak znany hydraulik też zresztą oraz jeden z uczestników Sextetu), tak tylko przypominam, bo widziałem nowe jego fotki, ale wygląda tak samo jak kiedys.
Jerzy Kulicki smaruje sobie również kanapki w reklamie jakiejs margaryny,ale nie pamiętam jaka to margaryna.
W Big Brother 2 był jeden gostek z mojego miasta - Jurek Kulicki :)... Pamiętam, że nie znosiłem Agi... Była strasznie denerwująca...
To własnie Jurek był denerwujący, ale skakałem z radosci jak wyleciał z programu :yeah:
Stare dobre czasy...
A na obozie harcerskim na którym byłem był też(w zgrupowaniu jako zaopatrzeniowiec) Jurek Kulicki z drugiej edycji Big Brothera :) Nawet nakładałem mu i jego żonie śniadanie jak miałem służbę w kuchni :)
Dzisiaj widziałem reklamę z Jurkiem , reklamował ubezpieczenia w Liberty Direct. ;)
Ta reklama jest już w tv mniej więcej od miesiąca.
Być może. Bynajmniej ja jej nie widziałem wcześniej , a może i widziałem ale mniej uwagi skupiałem na tej reklamie