Wyspa przetrwania

  • 95 odpowiedzi
  • 13104 wyświetleń


*

Offline Showmag

  • *
  • 8371
    • http://www.showmag.info
Re: Wyspa przetrwania
Czw, 10 Sie 2017, 20:03:58
Polsat wie, jak zniechęcić widzów jeszcze przed premierą:
http://plejada.pl/newsy/wyspa-przetrwania-nowy-program-polsatu-co-mowia-o-nim-sami-uczestnicy-zobacz-nasza/x8wjd0

Uczestnicy zapowiadają: przygodę życia, przyjaźnie i miłość oraz brak jakiejkolwiek rywalizacji poza zadaniami.

Zapowiada się druga i ostatnia edycja ^^

*

Offline Rosa

  • *
  • 1532
Re: Wyspa przetrwania
Czw, 10 Sie 2017, 21:10:03
Ciekawe czy sami rekruci i znajomi znajomych, czy też znajdą się w programie jacyś ludzie co wiedzą co to Survivor.

*

Offline chatiflatt

  • *
  • 2360
  • Fall In Love
Re: Wyspa przetrwania
Pią, 11 Sie 2017, 02:54:25
Rozczaruję Was - to nie będzie polski "Survivor" tylko polska wersja francuskiej modyfikacji "Survivor" - „Koh-Lanta”. Nieco inne zasady gry, diametralnie inne tempo, inna scenografia. Z zajawki zaprezentowanej na konferencji można wywnioskować, że "Wyspa przetrwania" będzie realizowana toćka w toćkę według biblii tego formatu. A jak porównacie wygląd i (o zgrozo!) zainteresowania uczestników "Wyspy" i francuskiej „Koh-Lanty” z 2016 roku to możecie zauważyć podobieństwa. Czyli uczestników też dobrano według opisanych w formacie reguł.

Fanów knucia, spisków, szukania immunitetów i Sandy Diaz rozczaruję podwójnie - takich akcentów w ogóle ma nie być lub pojawią się w absolutnie minimalnej części. Z wypowiedzi uczestników można śmiało wywnioskować, że nie ma wśród nich polskiej Parvati, Sandry lub Cirie. Jedynie bankowiec może jakoś pokierować grupą, tak zresztą też wynika z trailera.

Odcinki będą trwać 88 minut bez reklam (2 h z reklamami) i w całości mają być wypełnione konkurencjami i życiem na wyspie. Pamiętacie jak w "Wyprawie Robinson" przez pół odcinka Ken budował szałas i dogrywali do tego setki? Dramę z powodu zabicia kurczaka albo spa jako nagroda dla grupy i kilkuminutowe zbędne gadanie o niczym i golenie głowy przez Vito? No to na takie rzeczy nastawcie się w "Wyspie przetrwania". Zamiast spisków w krzakach mają być romanse w krzakach (Ken chyba też obmacywał jakąś laskę, prawda?), zamiast rywalizacji - wspólne nawiązywanie przyjaźni. Wszystko postawione na głowie.

Do tego Damian Michałowski bardzo źle wypada w roli prowadzącego. Pokazano fragment rady plemienia, na której zestresowany radiowiec duka to, co mu reżyser mówi do ucha przez słuchawkę. Ponadto Michałowski będzie LEKTOREM w odcinkach, ale ma swoje radiowe naleciałości, które nie sprawdzają się w telewizji (krótko mówiąc: wku*wiają). Słychać, że bardzo uważa aby nie poszaleć, aby nie dodać czegoś od siebie, przez co jako lektor wypada sztucznie.
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston

*

Offline Showmag

  • *
  • 8371
    • http://www.showmag.info
Re: Wyspa przetrwania
Pią, 11 Sie 2017, 14:55:47
"Wyspa przetrwania" z datą premiery. Znamy nazwiska wszystkich uczestników
http://www.showmag.info/2017/08/11/wyspa-przetrwania-z-data-premiery-znamy-nazwiska-wszystkich-uczestnikow/

*

Offline Pudelek

  • *
  • 3016
    • http://www.amazingrace.cba.pl/
Re: Wyspa przetrwania
Sob, 19 Sie 2017, 18:39:42
Nowi celebryci na start!

Jeszcze program nie ruszył, a już niektórzy uczestnicy promowani są gdzie się da. Bardziej mnie interesują kulisy niż gdzie dany uczestnik dał się poznać.

Ale oglądać będę

*

Offline Showmag

  • *
  • 8371
    • http://www.showmag.info
Re: Wyspa przetrwania
Sob, 02 Wrz 2017, 14:50:14
"Wyspa przetrwania" polską wersja francuskiej "Koh-Lanty". Dlaczego nie postawiono na amerykański "Survivor"?
http://www.showmag.info/2017/09/02/wyspa-przetrwania-polska-wersja-francuskiej-koh-lanty-dlaczego-nie-postawiono-na-amerykanski-survivor/

Re: Wyspa przetrwania
Nie, 03 Wrz 2017, 03:28:30
LoL, chyba żaden program mnie tak nie zniechęcił, zanim w ogóle się zaczął xD Może być jeszcze większa porażka, niż "Wyprawa Robinson"

*

Offline podmark

  • *
  • 2445
Re: Wyspa przetrwania
Pią, 08 Wrz 2017, 21:56:35
Po tym, co dzisiaj serwuje nam Polsat, apeluję do admina - już pisz materiał na podstronę "How to kill Survivor in Poland"...

Francuski model na pewno nie jest realizowany w klimacie paradokumentu, a tutaj jest takie poczucie. Słabizna za miliony - brawo Polsat, brawo Jake Vision!

*

Offline chatiflatt

  • *
  • 2360
  • Fall In Love
Re: Wyspa przetrwania
Pią, 08 Wrz 2017, 23:45:12
Nie zgodzę się tylko w jednym - Jake Vision zrobił to, czego oczekiwała od niego stacja, czyli dostarczył wspaniałe widoki, zdjęcia i dobrze zmontował kadry. A prowadzący i formuła paradokumentu zostały narzucone przez Polsat, bo to Polsat jest właścicielem licencji. Na dramatyczny casting uczestników też na pewno miała wpływ stacja.

Francuski "Survivor" jest bardziej dramatyczny i jednak pojawiają się tam elementy spiskowania :)
"Może kiedy umierasz wszystko umiera, wszystko i wszyscy? Zostaje tylko pustka, próżnia, dziura, którą starają się wypełnić ci, którzy pozostali."
Barbara Weston

*

Offline Rosa

  • *
  • 1532
Re: Wyspa przetrwania
Sob, 09 Wrz 2017, 11:17:12
Rozumiem że warunkiem dostania sie do programu bylo uprawianie jakiegoś dziwnego sportu i codzienny trening na siłowni. Że tez amerykanie o takim castingu wcześniej nie pomysleli, unikneliby takich graczy w programie jak Hatch, Rob C, Cirie i mielibyśmy każdą edycję w stylu mięśnie kontra mięśnie 2.
Drugi problem. Co za geniusz castingu wymyslił żeby wśród 16 osób było 2 Maćków i 2 Pawłów no i 2 Ewy.
Idziemy dalej. Mam wrażenie że jest bardzo mało kamer. Ujęcia przeważnie są statyczne i to całej grupki osób. Jesli filmowane są 2 osoby to równiez całe rozmowy bardziej przyponaja setki niż naturalne dyskusje. Przez coś takiego kompletnie brak jakiejkowiek strategii  i co gorsza nie mam specjalnie nadziei aby mialo się to jakos poprawić. Ogladając pierwszy odcinek mialem bardziej wrażenie że ogladam jakiś marny serial niz rzeczywistą przygodę, czy też grę, żywych, realnych osób. MOŻE jak ludzie przyzwyczaja sie do kamer to beda zachowywali sie bardziej naturalnie, może też będą cały czas kierowani "opowiedz nam teraz co myślisz" czy też " czy możecie powtórzyc swoją rozmowe dla widzów żebyśmy mogli ją sfilmować". Zobaczymy.
Po naszej wyprawie obejrzalem od razu odcinek S AU i przekonałem sie jak ogromnie ważna jest muzyka podczas rady plemienia i glosowania. Jaki nastroj ona tworzy i jak kreuje napiecie widza. Tego też u nas zabraklo.
Kibicuje naszej wersji i mam nadzieję że mimo trudnych początków teraz będzie coraz lepiej ale może byc cięzko.


*

Offline Showmag

  • *
  • 8371
    • http://www.showmag.info
Re: Wyspa przetrwania
Sob, 16 Wrz 2017, 17:18:31
Wymęczyłem pierwszy odcinek. W skrócie:

- nieprofesjonalny prowadzący, który niczym Wuj Dobra Rada mówi uczestnikom jak mają grać i zniekształca przebieg konkurencji ("nie kłóćcie się!"), moralizuje graczy (jakim prawem?) i nie rozumie swojej roli w programie. Kreowanie się na producenta wykonawczego ("ja tu ustalam zasady!") tylko pokazuje jakie jest jego miejsce w hierarchii;
- ścieżka dźwiękowa jest nijaka i często niewłaściwie dobrana (dramatyzm przy wskrzeszaniu ognia, serio?) i nie tylko nie buduje nastroju, ale wpływa negatywnie na odbiór każdej ze scen;
- robienie z widza debila: można odnieść wrażenie, że postęp technologiczny, który się dokonał od czasu "Wyprawy Robinson" jest zdumiewający. Butelki z wiadomościami same się napędzają i są bezbłędnie zsynchronizowane w czasie i przestrzeni. Dzięki temu nie tylko same docierają na plażę uczestników, ale też dają się wyłowić akurat wtedy, kiedy są pod obserwacją graczy i kamer. Pewnie wcześniej z podobną precyzją zostały wrzucone do Wisły, po czym same dotarły do punku docelowego;
- dziurawy scenariusz i brak dynamizmu: 48 minuta (!), a widzom wciąż prezentuje się sylwetki uczestników. Najwyraźniej ktoś wziął pieniądze, ale zapomniał że odcinek sam się nie napisze i efekt końcowy to kulejąca struktura;
- nieudolny montaż i niedostatek zdjęć. O tym, co dzieje się na ekranie powinniśmy dowiadywać się z ust samych uczestników. Z nieznanych powodów (niewystarczający budżet, zwykłe lenistwo, a może defraudacja?) zrealizowano za mało zdjęć. Efekt? Po zmontowaniu okazało się, że historia sama się nie poprowadzi. A że z gówna bata się nie ukręci, to niedostatek zdjęć (a przede wszystkim setek) montażyści starali się załatać trajkoczącym lektorem, który musi w każdej chwili wyjaśniać widzowi, CO, KTO, GDZIE i JAK (umęczyło mnie to do tego stopnia, że po pierwszych 15 minutach słuchania słowotoku prowadzącego przysnąłem na kanapie);
- casting przeprowadzony przez osoby, które nie mają pojęcia czym jest "Survivor". Dostajemy zatem uczestników, którzy również nic na ten temat nie wiedzą (wygląda na to, że w prawie 20-letniej historii istnienia formatu nie widziały ani jednego odcinka), a także - wbrew jakiejkolwiek logice i formatowi - starają się "być rodziną". Odnoszę wrażenie, że najważniejszymi kryteriami doboru były: bycie osiłkiem oraz człowiekiem sukcesu. O ile się orientuję, w tej materii Polsat nie odróżnia się od żadnej innej stacji na rynku polskim czy też światowym i z pewnością NIE takich ma odbiorców, stąd nie bardzo rozumiem, który z widzów miałby utożsamiać się z goliatami pałającymi się jakimiś wydziwionymi sportami, czy też piastującymi funkcję dyrektora banku. Gdzie są: robotnik/introwertyk/leniwiec/błazen/manipulant/egocentryk? Niejednokrotnie byłem zmęczony właśnie takim doborem uczestników w amerykańskim "Survivor", ale - hiperbolizując nieco - TO co dostaliśmy w polskim wydaniu wygląda jak jakaś kosmiczna bańka mydlana Niny Terentiew, w której ludzie na 500+ mają się utożsamiać z przedstawicielami rodziny królewskiej. Nie taka jest polska rzeczywistość i casting choć trochę powinien >starać się< odzwierciedlać jej faktyczny stan;
- płytka reżyseria: po 1,5 godzinnym odcinku nie wiadomo jakie są motywacje uczestników, a większość postaci zlewa się w bezkształtną masę. Trzeba jednak tutaj zwrócić uwagę, że po tak przeprowadzonym castingu (punkt wyżej) i po wysokości głównej nagrody (ha-ha, tylko przypominam, że w US zwycięzca dostaje milion dolarów), może być trudno cokolwiek z takiej gliny ulepić, a tym bardziej dorobić motywację (bo na pewno nie finansową). Może stąd właśnie odnosimy wrażenie, że mamy do czynienia z paradokumentem? Bo taką właśnie zredukowaną funkcję aktorów-amatorów pełnią uczestnicy. Ilu z nas, pod PRZYKRYWKĄ przeżycia PRZYGODY (i niczego więcej), chciałoby poświęcić swój URLOP, CZAS, ZDROWIE i WYGODY na bycie WYZYSKIWANĄ małpą w AMATORSKIM paradokumencie Polsatu? Biorąc pod uwagę, że jedynym, co na tej wyprawie może ugrać 15 z 16 uczestników, jest jakaś marna dniówka, to czy ktokolwiek z nich chciałby robić coś więcej niż kiwnąć małym palcem u nogi, skoro większość zdaje się mieć całkiem dobry status finansowy?

Podsumowując: zatrważające, że po niemal 20 latach istnienia formatu, mając do dyspozycji szereg doświadczeń, dokumentacji i wskazówek poprzednich ekip, można było zrobić taką kupę za miliony. W jaki sposób można odnieść takie przeciwieństwo sukcesu? Ano: nie myśląc przyszłościowo i robiąc wszystko, żeby nachłapać się TU i TERAZ, bo dają hajs, ale nie wziąć pod uwagę, że większy hajs można zdobyć, jeśli powstanie kolejny sezon.

Niektórzy winić będą Polsat, natomiast ja w tym przypadku zapytałbym jedynie panią Terentiew, gdzie był producent nadzorujący z ramienia stacji (jeśli w ogóle był), a następnie chciałbym uzyskać wgląd w dokumentację i kosztorys, żeby zobaczyć jak bardzo firma producencka JakeVision zabawiła się z Polsatem w słoneczko :)

*

Offline Rosa

  • *
  • 1532
Re: Wyspa przetrwania
Nie, 17 Wrz 2017, 15:43:18
Mógłbym uwierzyc że polskiemu widzowi nie podoba sie taki rodzaj progamu i bym sie z tym pogodził gdybym wiedział że postarano się i za określone pieniądze zrobiono widowisko najlepsze jakie mozna było zrobić. Ale to nie ten przypadek.
Jak mozna było dopuścic to wybrania takich ludzi w castingu? Juz prawie 20 lat temu w pierszej odsłonie amerykańskiego Survivor podstawa była idea że ludzie pochodzący z RÓŻNYCH środowisk tworzą społeczeństwo i staraja sie przetrwać oraz wygrać. Finałowa czwórka sezonu 1 to Richard, Kelly, Rudy i Sue. Kompletnie różni ludzi z różnych środowisk którym udalo sie przezwyciężyć różnice i stworzyć sojusz. A tutaj mamy kalki człowieka rodem z jakiegoś serialu z TVNu gdzie prawnik po dniu pracy wraca do kochanej żony z dwójką dzieci w sterylnym mieszkaniu, gotuje obiad a potem z kolegą idzie pograc partyjkę squasha. To niby miało trafić do masowego widza? Czy ludzie z JV w ogóle widzieli  pierwowzory i to komu ludzie w takich programach kibicują?
Wyprawa Robinson miała swoje problemy, miała problem z celebrytami ale i tak 14 lat temu zrobiono program który był bardziej dopracowany od obecnej wersji. Wstyd.