Wyspa przetrwania

„Wyspa przetrwania” polską wersja francuskiej „Koh-Lanty”. Dlaczego nie postawiono na amerykański „Survivor”?

Damian Michałowski jako prowadzący show "Wyspa przerwania" | fot. Polsat

Producent programu „Wyspa przetrwania” Maciej Myszka zdradził, dlaczego telewizja Polsat zdecydowała się na oparcie polskiej edycji „Wyspy przetrwania” o francuską wersję reality show, zamiast decydować się na oparcie show o zasady obowiązujące w amerykańskim „Survivor”. Co zaważyło na decyzji?

„Wyspa przetrwania” to druga polska edycja formatu „Survivor”, w którym 16 uczestników przez 30 dni walczy o przetrwanie na wyspie. Podzieleni na dwa plemiona gracze w każdym odcinku rywalizują o immunitet. Przegrany zespół musi udać się na Radę Plemienia i wyeliminować jednego z graczy. Dla zwycięzcy przewidziano nagrodę w wysokości 150 tys. złotych.

Na format „Survivor” składa się jednak wiele lokalnych adaptacji, które w znaczący sposób różnią się od siebie. O ile amerykański „Survivor” bardziej nastawiony jest na rywalizację, zawieranie sojuszy i działania strategiczne, a szwedzka wersja „Expedition Robinson” (na podstawie której TVN zrealizowała w 2004 roku „Wyprawę Robinson”) balansuje między pokazaniem życia w obozie a przechytrzeniem pozostałych graczy, o tyle francuska „Koh-Lanta”, nastawiona jest bardziej na pokazanie obozowego życia uczestników. To właśnie na podstawie francuskiej wersji formatu bazować będzie „Wyspa przetrwania” Polsatu. Widzowie zobaczą więc, jak uczestnicy zawierają przyjaźnie i jak radzą sobie w trudnych warunkach panujących na wyspie.

Co zdecydowało, że polska wersja „Survivor” oparta będzie o francuską „Koh-Lantę”? Na to pytanie odpowiedzi udzielił Maciej Myszka, producent „Wyspy przetrwania”. – Chcieliśmy, żeby w „Wyspie przetrwania” czuć było europejską mentalność, bo widz lepiej zrozumie motywacje uczestników, a przez to bardziej spodoba mu się cały program – mówi Myszka w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. – Amerykanie różnią się od Europejczyków. Poza tym CBS zrealizowała już tyle edycji „Survivor”, że format bardzo ewoluował. (…) My stawiamy na całkowitą autentyczność życia – dodaje.

zapytany o koszt produkcji „Wyspy przetrwania”, Myszka nie podaje żadnych informacji do wiadomości publicznej. – To jak zawsze nasza tajemnica. Programy przygotowywane poza granicami Polski, w dodatku w tak egzotycznym miejscu muszą kosztować więcej niż kręcone w kraju – mówi krótko. Wiadomo, że „Wyspa przetrwania” będzie najdroższym programem w historii telewizji Polsat. I choć producent twierdzi, że to różnice kulturowe były przyczyną oparcia show o francuską „Koh-Lantę”, to decydującym czynnikiem mogły okazać się względy finansowe – nie jest bowiem żadną tajemnicą, że amerykańska wersja „Survivor” jeszcze bardziej uszczupliłaby budżet telewizji Polsat. – Zapewniam jednak, że efekt pracy całej ekipy jest niesamowity – twierdzi Maciej Myszka.

Zdjęcia do „Wyspy przetrwania” realizowano w czerwcu i lipcu na terenie Fidżi.

Show poprowadzi dziennikarz Radia Zet Damian Michałowski. Za produkcję odpowiada Jake Vision. Producentem z ramienia nadawcy jest Maciej Myszka.

Każdy z 10 odcinków, które będą emitowane od 8 września, potrwa ok. 88 minut. Emisję zaplanowano na piątek, godz 20:00. Finałowy odcinek będzie realizowany na żywo ze studia w Warszawie. Wówczas uczestnicy i widzowie poznają nazwisko zwycięzcy.

Poprzedni artykułNastępny artykuł
  • ja

    Słabe to…Nawet gorsze niż Wyprawa Robinson…